Misza zaprasza serdecznie
Misza jest bogaty. Bogaty we wszystko oprócz pieniędzy. Te chce zdobyć na rynku finansowym. Misza postanowił sprawdzić czy prawdziwe jest zdanie „od zera do milionera”. Czy możliwym jest zebranie dużych pieniędzy dzięki edukacji, pracy i doświadczeniu. Misza będzie to robił publicznie, niejako na oczach internautów, tak by inni również mogli uczyć się i bogacić razem z nim. Tak więc Misza znalazł starą skarbonkę a w niej...
środa, 23 listopada 2011
czwartek, 21 lipca 2011
Uśrednianie ceny
Czołem inwestorzy
Ostatnie spadki na giełdach mogą siać niepokój w sercach tych graczy, którzy obkupieni w akcje czekają tylko na wzrosty. Misza wyznaje zasadę, że warto trzymać trochę gotówki (zwłaszcza jeśli nie mamy rekordów hossy) na ewentualne zakupy. Budowanie portfela Miszy trwa ,więc w jego przypadku aż 40 % kapitału czeka na lepsze czasy tzn. na okazje.
Jak już zostało powiedziane we wcześniejszym poście Misza był świadomy, że akcje małego TFI Quercus kupuje trochę drogo i zakładał dokupienie jeśli kurs spadnie. Tak też się stało i w dniu dzisiejszym Misza złożył zlecenie na 30 akcji z limitem ceny 2,26 zł. Cena spadła tak znacząco (około 30%), że właściwie za te same pieniądze mamy 10 akcji więcej. To właśnie nazywamy uśrednieniem ceny. To jest oczywiście uśrednianie w dół, niektórzy mówią, że jest to chwytanie spadającego noża. Być może. Co do samej spółki Misza jest mocno przekonany a i gotówki jeszcze trochę zostanie, kto wie czy przy dalszych spadkach nie dokupi trzeciej paczki. Jeżeli uda się nam ten zakup... a w czasie pisania posta się udał i to po cenie 2,25 za sztukę (czyli mamy obecnie roczne minimum na spółce) to średnia cena zakupu akcji Quercusa licząc prowizję za zakup (2x3zł) wynosi 2,80 zł.
Na rynku panuje spora niepewność i właściwie jest wiele okazji do kupna fajnych spółek. Obserwowne przez Miszę są: Lotos, PKOBP, Wielton i Farmacol. Decyzje jeszcze nie zapadły, Misza czuje, że może być jeszcze taniej. Gotówka się jeszcze przyda...
Etykiety:
budowa portela,
quercus,
uśrednianie ceny
Lokalizacja:
Sosnowiec, Polska
środa, 8 czerwca 2011
Myśl odwrotnie
Witam ponownie
Mała niespodzianka dla tych, którzy myśleli, że następny post za miesiąc lub dwa. Jak Misza wspominał udało się zdobyć kolejne 100 zł z promocji Getin'u. I jest spora szansa na dodatkowe kilka złotych miesięcznie za płacenie kartą lub przelew wynagrodzenia. Wszystko zasili skromną skarbonkę Miszy. Setka z promocji przyszła już pod koniec maja i trzeba było coś z nią zrobić. Jakoś tak czas biegnie szybko a Misza niespecjalnie bierze się za analizę spółek i przedstawienie strategii działania. W związku z tym analizując tylko rynek lub jego poszczególne części np. pod względem geograficznym Misza znalazł dwie okazje, właściwie to trzy.
Afryka, Rosja i Turcja to rynki, które w ostatnim czasie ucierpiały najbardziej. Co za tym idzie największa "wyprzedaż" jest właśnie w tych regionach. Afryka jest właściwie jeszcze w trakcie rewolucji i jest do kupienia z co najmniej 15% dyskontem. Patrz wykres porównawczy do WIG:
Niestety Afryka jest do kupienia w Noble TFI ale minimalna kwota to 500 zł a to jest więcej niż cały kapitał Miszy. Gdyby ktoś o ryzykownym profilu inwestora chciał pospekulować to proszę analizować i brać.
Misza chciał przeznaczyć na ryzykowną, aczkolwiek okazjonalną inwestycję 100 zł, które dostał z banku. Akurat w butiku Multibanku jest do kupienia za zupełną "darmochę" czyli bez opłat wstępnych Rosja i Turcja w TFI Investors.
Po krótkiej analizie padło na Turcję jako na rynek bardziej rozwinięty niż rosyjski. Co prawda surowce szaleją a to przemawiałoby za Rosją a nie Turcją (ta importuje surowce) ale poza ropą i gazem Rosja na razie potrzebuje wielu reform a te chyba w tej sytuacji nie nadejdą.
Za Turcją przemawiają wskaźniki makroekonomiczne i demografia (dużo młodych ludzi). Poza tym niedługo są w Turcji wybory i jest to zawsze szansa na coś nowego.
Tak więc z wyceną z dnia 25.05.2011 - 184,77 zł Misza stał się szczęśliwym posiadaczem 0,5412 jednostki funduszu Invesor Turcja. Bez opłat za wejście :-)
Gdyby ktoś zauważył, że Misza miał pisać wcześniej co będzie kupował tak by i On mógł kupić, niech się nie martwi. Do dziś jest trochę taniej niż 25 maja więc można kupować. Proszę pamiętać o tym, że odpowiedzialność nie jest po stronie Miszy. Wystarczy, że Misza ryzykuje swój skromny kapitał.
wtorek, 7 czerwca 2011
Misza rentierem
Stało się... Można by rzec nareszcie, można też skwitować to śmiechem. O czym mowa o pierwszym małym kroku na długiej drodze do wygodnego życia rentiera - o DYWIDENDZIE.
Co to takiego? Najkrócej mówiąc dywidenda to podział zysku. Inwestując w spółkę akcjonariusz (dający kapitał, właściciel akcji spółki) oczekuje, że ta przyniesie mu dochód. Inaczej musielibyśmy go nazwać filantropem :-)
Dochód akcjonariusza może przybrać rożne formy. Jedną z nich jest wzrost wartości spółki a w ślad za tym wzrost ceny akcji. Właściciel może je wtedy sprzedać z zyskiem. Misza w swojej strategii będzie oczywiście korzystał z tej formy zwiększenia swojego kapitału. A propos zwiększenia kapitału - stan obecny bez sukcesów. Chociaż Misza już witał się z zarobkiem to wtedy go nie zrealizował a dziś jak jest każdy widzi.
Inną formą dochodu jest wspomniana wcześniej dywidenda. Jeżeli spółka osiągnęła w danym roku zysk - generalnie po to powstają spółki - to akcjonariusze decydują o tym co zrobić z zarobionymi pieniędzmi. Wbrew pozorom można z nimi zrobić wiele.
Do tej pory Misza pewnie powiedziałby poproszę moją część zysku i dziękuję. Ale nie, teraz Misza jest inwestorem i myśli długoterminowo. Może warto część zysku przeznaczyć na dalszy rozwój spółki, oczywiście po to by w przyszłości mieć więcej tak jak pisał wcześniej.
Co to takiego? Najkrócej mówiąc dywidenda to podział zysku. Inwestując w spółkę akcjonariusz (dający kapitał, właściciel akcji spółki) oczekuje, że ta przyniesie mu dochód. Inaczej musielibyśmy go nazwać filantropem :-)
Dochód akcjonariusza może przybrać rożne formy. Jedną z nich jest wzrost wartości spółki a w ślad za tym wzrost ceny akcji. Właściciel może je wtedy sprzedać z zyskiem. Misza w swojej strategii będzie oczywiście korzystał z tej formy zwiększenia swojego kapitału. A propos zwiększenia kapitału - stan obecny bez sukcesów. Chociaż Misza już witał się z zarobkiem to wtedy go nie zrealizował a dziś jak jest każdy widzi.
Inną formą dochodu jest wspomniana wcześniej dywidenda. Jeżeli spółka osiągnęła w danym roku zysk - generalnie po to powstają spółki - to akcjonariusze decydują o tym co zrobić z zarobionymi pieniędzmi. Wbrew pozorom można z nimi zrobić wiele.
Do tej pory Misza pewnie powiedziałby poproszę moją część zysku i dziękuję. Ale nie, teraz Misza jest inwestorem i myśli długoterminowo. Może warto część zysku przeznaczyć na dalszy rozwój spółki, oczywiście po to by w przyszłości mieć więcej tak jak pisał wcześniej.
Tę trudną często decyzję podejmuje WZA lub ZWZ. Kto to taki ?
Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy (lub Zwyczajne Walne Zgromadzenie) czyli wszczyscy posiadacze akcji danej spółki. W praktyce taką decyzje podejmuje większość a nie wszyscy, przy czym wszystko co powinniśmy wiedzieć o tym jakie mamy prawa jako akcjonariusze jest zapisane w dokumentacji danej spółki np. w umowie. Może być tak, że nasza akcja ma tylko jedno prawo głosu a inne są uprzywilejowane i dają np. dwa głosy lub dają prawo do wyższej dywidendy.
Misza ze swojego skromnego acz stale większego kapitału zakupił akcje dwóch spółek. Akcjonariusze Quercus’a postanowili (Misza nie był na zebraniu choć mógł), że z zysku za rok 2010 wynoszącym 10,55 mln złotych niecałe 5 mln zostaje przeznaczone na dywidendę.
Tak wygląda komunikat spółki dotyczący podziału zysku
Warto w tym miejscu nauczyć się jeszce czegoś ważnego. Dzień ustalenia prawa do dywidendy z reguły nie jest dniem jej wypłaty!!! Jeśli ktoś poluje na dywidendę w spółkach giełdowych musi być ich posiadaczem na dzień przyznania tego prawa. W praktyce akcje musi zakupić minimum trzy dni wcześniej. Dlaczego? Każda transakcja kupna lub sprzedaży akcji jest rozliczana przez GPW i chociaż widzimy naszą zakupioną akcję na rejstrze w biurze maklerskim ,więcej, możemy ją sprzedać po dwóch minutach, to de facto jej 100% posiadaczami jesteśmy dopiero po trzech dniach. Jeśli spóźnimy się choćby dzień to dywidendy nie będzie. Fajnie te zasady zostały opisane tu.
I jeszcze jedna ważna uwaga: wysokość dywidendy jest odliczana od kursu odniesienia przez GPW co oczywiście nie przeszkadza temu by w ciągu dnia kurs akcji sobie rósł.
Warto w tym miejscu nauczyć się jeszce czegoś ważnego. Dzień ustalenia prawa do dywidendy z reguły nie jest dniem jej wypłaty!!! Jeśli ktoś poluje na dywidendę w spółkach giełdowych musi być ich posiadaczem na dzień przyznania tego prawa. W praktyce akcje musi zakupić minimum trzy dni wcześniej. Dlaczego? Każda transakcja kupna lub sprzedaży akcji jest rozliczana przez GPW i chociaż widzimy naszą zakupioną akcję na rejstrze w biurze maklerskim ,więcej, możemy ją sprzedać po dwóch minutach, to de facto jej 100% posiadaczami jesteśmy dopiero po trzech dniach. Jeśli spóźnimy się choćby dzień to dywidendy nie będzie. Fajnie te zasady zostały opisane tu.
I jeszcze jedna ważna uwaga: wysokość dywidendy jest odliczana od kursu odniesienia przez GPW co oczywiście nie przeszkadza temu by w ciągu dnia kurs akcji sobie rósł.
W przypadku Quercus’a dniem nabycia prawa był 11.05.2011(środa) oznaczało to, że akcje trzeba było kupić najpóźniej 06.05.2011 (piątek). W dniu 09.05.11 (poniedziałek) kurs odniesienia został pomniejszony o wysokość dywidendy. Na upartego w poniedziałek można było akcje sprzedać a i tak zachować prawo do dywidendy. Dzień wypłaty został ustalony na 25.05.2011 i właśnie w tym dniu gotówka spłynęła na konto Miszy w biurze maklerskim.
Zysk na jedną akcję ustalony został w kwocie 0.07 PLN. Misza posiada 20 akcji co oznacza, że dostał w sumie 1,40 PLN ! Hurra
Właśnie takim sposobem rentierzy mają pieniądze.
czwartek, 26 maja 2011
wystarczy podnieść kolejną stówę
Witam po kolejnej długiej przerwie.
Tym razem na przeszkodzie w regularnym pisaniu stanęły sprawy osobiste Miszy. Można by rzec metafizyczne choć bolesne.
Dzięki wiadomości od czytelnika "B." Misza może powiększyć swój kapitał o 100 złotych i to już w maju :-) . Wszystko za sprawą nowej promocji w Getin Noble Banku.
Potwierdza się fakt, że pieniądze leżą na ulicy. Co trzeba zrobić by je otrzymać? Przekierować wynagrodzenie Miszy z jednego konta na drugie, przy płaceniu kartą jakieś 400 zł miesięcznie konto jest całkowicie gratis. Ten obowiązek jest nałożony na rok a potem zobaczymy. Dodatkowo za każde 100 zł wydane kartą Misza otrzyma złotówkę, fajnie... te dodatkowe środki również zasilą kapitał Miszy. Będzie na prowizje.
A propos prowizje. Jak to z bankami bywa było fajnie ale się skończyło. Alior się rozmyślił z prowizji 2,5 zł za transakcję. Niby dlatego, że nie było obrotu. Ano nie było ale też do biznesu nie dołożyli a tak Misza się obraził i ma już nowy rachunek w maklerski w Multibanku. Tam też jest 3 zł za transakcję a pozycja negocjacyjna świeża.
Reasumując.
Zła wiadomość - prowizja jest znowu standardowa 3 PLN.
Dobra widomość - Misza ma kolejną stówkę z niczego :-) i szansę na kilka złotych co miesiąc z promocji Getinu.
Dla chętnych link do konta, a co http://getinonline.pl/konta/
Tym razem na przeszkodzie w regularnym pisaniu stanęły sprawy osobiste Miszy. Można by rzec metafizyczne choć bolesne.
Dzięki wiadomości od czytelnika "B." Misza może powiększyć swój kapitał o 100 złotych i to już w maju :-) . Wszystko za sprawą nowej promocji w Getin Noble Banku.
Potwierdza się fakt, że pieniądze leżą na ulicy. Co trzeba zrobić by je otrzymać? Przekierować wynagrodzenie Miszy z jednego konta na drugie, przy płaceniu kartą jakieś 400 zł miesięcznie konto jest całkowicie gratis. Ten obowiązek jest nałożony na rok a potem zobaczymy. Dodatkowo za każde 100 zł wydane kartą Misza otrzyma złotówkę, fajnie... te dodatkowe środki również zasilą kapitał Miszy. Będzie na prowizje.
A propos prowizje. Jak to z bankami bywa było fajnie ale się skończyło. Alior się rozmyślił z prowizji 2,5 zł za transakcję. Niby dlatego, że nie było obrotu. Ano nie było ale też do biznesu nie dołożyli a tak Misza się obraził i ma już nowy rachunek w maklerski w Multibanku. Tam też jest 3 zł za transakcję a pozycja negocjacyjna świeża.
Reasumując.
Zła wiadomość - prowizja jest znowu standardowa 3 PLN.
Dobra widomość - Misza ma kolejną stówkę z niczego :-) i szansę na kilka złotych co miesiąc z promocji Getinu.
Dla chętnych link do konta, a co http://getinonline.pl/konta/
czwartek, 27 stycznia 2011
Warto rozmawiać czyli nie taki bank straszny jak go malują
Czołem
Zainspirowany komentarzem Pana "B." Misza postanowił zwiększyć swoje szanse na powiększenie skromnego kapitału inwestycyjnego. Jak wiadomo nie ma nic za darmo (jak mawiają amerykanie " nie ma darmowego lunch`u) i grając na giełdzie trzeba płacić prowizję maklerowi. Misza znalazł biuro maklerskie z najmniejszą minimalną opłatą na rynku - 3 PLN, to jednak w jego sytuacji ciągle dużo. Biorąc pod uwagę kapitał jaki uzbierał 275 PLN oraz fakt, że chcąc inwestować w miarę bezpiecznie należałoby zbudować portfel około pięciu spółek to prowizje za zakup i późniejszą sprzedaż akcji to blisko 11% kapitału (30 zł). To bardzo dużo a to dopiero budowa portfela. Trzeba przecież będzie realizować zyski i kupować kolejne akcje. Co można zrobić z tym fantem?
Można zwrócić się do biura o obniżenie opłaty. W przypadku "normalnego" inwestora argumentem jest zazwyczaj wartość obrotów, im większa tym łatwiej uzyskać zniżkę w opłacie. W sytuacji w jakiej znajduje się Misza argumentem jest to, że biuro za dużo nie dopłaci do interesu - generalnie transakcji nie będzie dużo - no chyba żeby Misza ciągle kupował perełki :-) Oczywiście blog jest też formą reklamy biura, przy czym dobrze by było gdyby był bardziej popularny, co przyjdzie z czasem. Reasumując w wyniku bardzo przyjemnych negocjacji z biurem maklerskim Alior Banku (bank z melonikiem) udało się Miszy obniżyć minimalną prowizję za zakup lub sprzedaż akcji o ponad 16% do kwoty 2,50 PLN. Promocja jest czasowa i trwa trzy miesiące z możliwością przedłużenia. Oczywiście jest jeszcze ograniczenie kwotowe tzn. gdy kapitał Miszy przekroczy 500 PLN przed upływem trzech miesięcy to wracamy do standardowej opłaty. Jest to jednak mało prawdopodobne, niestety. W tym miejscu należą się podziękowania dla Alior Banku za właściwe podejście do tak mizernego dla banku Klienta jakim jest Misza. Być może również wierzą w jego sukces :-)
Można zwrócić się do biura o obniżenie opłaty. W przypadku "normalnego" inwestora argumentem jest zazwyczaj wartość obrotów, im większa tym łatwiej uzyskać zniżkę w opłacie. W sytuacji w jakiej znajduje się Misza argumentem jest to, że biuro za dużo nie dopłaci do interesu - generalnie transakcji nie będzie dużo - no chyba żeby Misza ciągle kupował perełki :-) Oczywiście blog jest też formą reklamy biura, przy czym dobrze by było gdyby był bardziej popularny, co przyjdzie z czasem. Reasumując w wyniku bardzo przyjemnych negocjacji z biurem maklerskim Alior Banku (bank z melonikiem) udało się Miszy obniżyć minimalną prowizję za zakup lub sprzedaż akcji o ponad 16% do kwoty 2,50 PLN. Promocja jest czasowa i trwa trzy miesiące z możliwością przedłużenia. Oczywiście jest jeszcze ograniczenie kwotowe tzn. gdy kapitał Miszy przekroczy 500 PLN przed upływem trzech miesięcy to wracamy do standardowej opłaty. Jest to jednak mało prawdopodobne, niestety. W tym miejscu należą się podziękowania dla Alior Banku za właściwe podejście do tak mizernego dla banku Klienta jakim jest Misza. Być może również wierzą w jego sukces :-)
Etykiety:
Alior Bank,
biuro maklerskie,
negocjacje,
opłata,
prowizja
poniedziałek, 3 stycznia 2011
Małożnka mówi: początek roku to zakupy, zakupy...
Witam w 2011 roku. Na giełdzie trzeba być szybkim i aktywnym. Kto chciał inwestować razem z Miszą powinien już mieć rachunek maklerski.
W dniu dzisiejszym Misza składa zlecenie na spółkę Netmedia. Biorąc pod uwagę procentową wartość kapitału to zlecenie będzie opiewać na 20% środków. W praktyce Misza chciałby kupić 7 akcji tej spółki z branży MEDIA. Wydaje się, że mamy okazję a może uda się kupić troszkę taniej, obecnie cena to 7.40 PLN.Jeśli spadnie bardziej trochę dokupimy.
Druga spółka to Quercus. Dosyć droga ale z perspektywami. Kupujemy 15-20 akcji.Po tej cenie co chodzi. Po prostu chcemy ją mieć jak spadnie na pewno dokupimy więcej.
Ostateczne ceny zakupu QRS 20 akcji po 3,33 PLN oraz NEM 7 akcji po 7,38 PLN.
Portfel po dzisiejszych zakupach:
Posty mogą się pojawiać częściej, miejcie się na baczności :-)
W dniu dzisiejszym Misza składa zlecenie na spółkę Netmedia. Biorąc pod uwagę procentową wartość kapitału to zlecenie będzie opiewać na 20% środków. W praktyce Misza chciałby kupić 7 akcji tej spółki z branży MEDIA. Wydaje się, że mamy okazję a może uda się kupić troszkę taniej, obecnie cena to 7.40 PLN.Jeśli spadnie bardziej trochę dokupimy.
Druga spółka to Quercus. Dosyć droga ale z perspektywami. Kupujemy 15-20 akcji.Po tej cenie co chodzi. Po prostu chcemy ją mieć jak spadnie na pewno dokupimy więcej.
Ostateczne ceny zakupu QRS 20 akcji po 3,33 PLN oraz NEM 7 akcji po 7,38 PLN.
Portfel po dzisiejszych zakupach:
Posty mogą się pojawiać częściej, miejcie się na baczności :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

