Zainspirowany komentarzem Pana "B." Misza postanowił zwiększyć swoje szanse na powiększenie skromnego kapitału inwestycyjnego. Jak wiadomo nie ma nic za darmo (jak mawiają amerykanie " nie ma darmowego lunch`u) i grając na giełdzie trzeba płacić prowizję maklerowi. Misza znalazł biuro maklerskie z najmniejszą minimalną opłatą na rynku - 3 PLN, to jednak w jego sytuacji ciągle dużo. Biorąc pod uwagę kapitał jaki uzbierał 275 PLN oraz fakt, że chcąc inwestować w miarę bezpiecznie należałoby zbudować portfel około pięciu spółek to prowizje za zakup i późniejszą sprzedaż akcji to blisko 11% kapitału (30 zł). To bardzo dużo a to dopiero budowa portfela. Trzeba przecież będzie realizować zyski i kupować kolejne akcje. Co można zrobić z tym fantem?
Można zwrócić się do biura o obniżenie opłaty. W przypadku "normalnego" inwestora argumentem jest zazwyczaj wartość obrotów, im większa tym łatwiej uzyskać zniżkę w opłacie. W sytuacji w jakiej znajduje się Misza argumentem jest to, że biuro za dużo nie dopłaci do interesu - generalnie transakcji nie będzie dużo - no chyba żeby Misza ciągle kupował perełki :-) Oczywiście blog jest też formą reklamy biura, przy czym dobrze by było gdyby był bardziej popularny, co przyjdzie z czasem. Reasumując w wyniku bardzo przyjemnych negocjacji z biurem maklerskim Alior Banku (bank z melonikiem) udało się Miszy obniżyć minimalną prowizję za zakup lub sprzedaż akcji o ponad 16% do kwoty 2,50 PLN. Promocja jest czasowa i trwa trzy miesiące z możliwością przedłużenia. Oczywiście jest jeszcze ograniczenie kwotowe tzn. gdy kapitał Miszy przekroczy 500 PLN przed upływem trzech miesięcy to wracamy do standardowej opłaty. Jest to jednak mało prawdopodobne, niestety. W tym miejscu należą się podziękowania dla Alior Banku za właściwe podejście do tak mizernego dla banku Klienta jakim jest Misza. Być może również wierzą w jego sukces :-)
Można zwrócić się do biura o obniżenie opłaty. W przypadku "normalnego" inwestora argumentem jest zazwyczaj wartość obrotów, im większa tym łatwiej uzyskać zniżkę w opłacie. W sytuacji w jakiej znajduje się Misza argumentem jest to, że biuro za dużo nie dopłaci do interesu - generalnie transakcji nie będzie dużo - no chyba żeby Misza ciągle kupował perełki :-) Oczywiście blog jest też formą reklamy biura, przy czym dobrze by było gdyby był bardziej popularny, co przyjdzie z czasem. Reasumując w wyniku bardzo przyjemnych negocjacji z biurem maklerskim Alior Banku (bank z melonikiem) udało się Miszy obniżyć minimalną prowizję za zakup lub sprzedaż akcji o ponad 16% do kwoty 2,50 PLN. Promocja jest czasowa i trwa trzy miesiące z możliwością przedłużenia. Oczywiście jest jeszcze ograniczenie kwotowe tzn. gdy kapitał Miszy przekroczy 500 PLN przed upływem trzech miesięcy to wracamy do standardowej opłaty. Jest to jednak mało prawdopodobne, niestety. W tym miejscu należą się podziękowania dla Alior Banku za właściwe podejście do tak mizernego dla banku Klienta jakim jest Misza. Być może również wierzą w jego sukces :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz